Fundusz pomaga zwalczać barszcz Sosnowskiego

Trzysta tysięcy złotych przeznaczył w tym roku Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na likwidację barszczu Sosnowskiego na Warmii i Mazurach. Z tej pomocy skorzystało pięć samorządów i jedno nadleśnictwo.

Barszcz Sosnowskiego to roślina, która jest bardzo niebezpieczna dla ludzi, a zwłaszcza dzieci. Kontakt z nią powoduje oparzenie skóry, podobne do tych powstałych od oparzenia wrzątkiem, czego następstwem są ropne pęcherze gojące się nawet przez kilka lat. Ten inwazyjny chwast przybył do nas z terenów byłego ZSRR jako „roślina cud”, która miał rozwiązać problemy żywieniowe naszego bydła. Zrobiono to bez jakichkolwiek badań i ewentualnych konsekwencji. Barszcz Sosnowskiego jest szczególnie niebezpieczny w okresie kwitnienia i owocowania, kiedy to odnotowuje się wysoką temperaturę powietrza. Wtedy nawet pośredni kontakt z tą rośliną może doprowadzić do poparzenia skóry. W bieżącym roku WFOŚiGW w Olsztynie ogłosił program dotacyjny, w którym można było pozyskać dofinansowanie na likwidację tej groźnej rośliny. Alokacja środków w konkursie wyniosła 300 tys. zł. Z pomocy skorzystało pięć samorządów: Sorkwity, Jeziorany, Gołdap, Wieliczki, Kolno i jedno nadleśnictwo- Górowo Iławeckie.

Fot. Grzegorz Siemieniuk

Fot. Grzegorz Siemieniuk

W Sorkwitach widać już efekty

W gminie Sorkwity działania zwalczające tę groźna roślinę podjęto już wcześniej. Tegoroczne prace są kontynuacją tych realizowanych w minionych latach.

– Zauważyliśmy, że nasze działania, które rozpoczęliśmy przed czterema laty przynoszą pożądany skutek, ponieważ występuje on już na znacznie mniejszym obszarze – mówi Tomasz Kawałek, prezes Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Warpunach, która zajmuje się zwalczaniem barszczu Sosnowskiego na terenie gminy Sorkwity. – Obecnie na naszym terenie zinwentaryzowaliśmy około 20 hektarów tej rośliny.

Pierwsze prace związane z likwidacją barszczu Sosnowskiego rozpoczęto w okresie wiosennym, czyli zanim rośliny osiągną znaczną wysokość. Zabiegi te powtarzano w następnych miesiącach. Zastosowano tu zwalczanie metodą mechaniczną, która polegała na kilkakrotnym wykaszaniu terenów, na których rośnie barszcz. Zastosowano także metodę chemiczną, do której użyto środków przeznaczonych do zwalczania chwastów. Akcje zwalczania barszczu będą powtarzana w najbliższych latach.

Nadleśnictwo Górowo Iławeckie

Barszcz Sosnowskiego stanowi także bardzo istotne zagrożenie dla rodzimej roślinności. Tworzy bowiem gęste płaty dzięki olbrzymiej produkcji nasion i ich bliskiemu rozsiewowi oraz bardzo gęstego i długotrwałego banku nasion. Ponadto przez swoje wysoko uniesione, płaskie liście zacieniają inne gatunki roślin, a także wpływają na zmianę właściwości fizycznych, chemicznych i biologicznych gleby. Barszcz Sosnowskiego występuje na terenie Nadleśnictwa Górowo Iławeckie w leśnictwach: Jarzeń, Stabławki, Mała Wola i Stejno. Nadleśnictwo zdecydowało się na likwidację barszczu metodą mechaniczną, ponieważ ta jest zdecydowanie przyjazna dla środowiska niż inne metody. W okresie wegetacyjnym Nadleśnictwo Górowo Iławeckie wykonało wykaszanie barszczu powtarzając ten zabieg trzykrotnie: w maju, czerwcu i lipcu.

Gmina Kolno i Gołdap

Z kolei w gminie Kolno zinwentaryzowano barszcz Sosnowskiego na powierzchni ponad 10 ha. W tym przypadku zdecydowano się na zastosowanie metod mieszanych- koszenie i opryski. Niszczenie mechaniczne przeprowadzono na obszarach na, których sąsiedztwo ze zbiornikami wodnymi i inne uwarunkowania uniemożliwiają użycie środka chemicznego. Z dużo większym problemem muszą uporać się samorządowcy w gminie Gołdap, gdzie do usunięcia jest ponad 30 ha barszczu Sosnowskiego. Inwazyjna roślina opanowała tu nie tylko grunty gminne, ale także tereny prywatne. Zdecydowano się na podjęcie działań na całym terenie jego występowania. Największe skupiska barszczu Sosnowskiego znajdują się na terenach, gdzie funkcjonowały dawniej gospodarstwa rolne: Niedrzwica i Kozaki. Znaczna część obszarów, na których występuje barszcz Sosnowskiego znajduje się na Obszarach Chronionego Krajobrazu: Wzgórz Szeskich, Doliny Gołdapy i Węgorapy, w pobliżu stref ochrony uzdrowiskowej. W Gołdapi zdecydowano się na zastosowanie metod mieszanych:  mechanicznych i chemicznych. Założono, że najlepsze efekty prac zostaną osiągnięte wiosną. W tym okresie kaukaskie barszcze mają zazwyczaj wysokość 20-50 cm, co ułatwia do nich dostęp i przeprowadzenie niezbędnych zabiegów. Podstawową zasadą prowadzonej akcji było nie dopuszczenie do zakwitnięcia rośliny, w czym pomocna okazała się metoda mechaniczna – najbardziej przyjazna dla środowiska naturalnego.

Jeziorany i Wieliczki

W gminie Jeziorany akcje likwidacji barszczu Sosnowskiego przeprowadzona na obszarze blisko 21 ha. Prace prowadzone były w obrębie: Tłokowa, Wilkiejm, Modliny, Franknowa, Lekity, Studnicy, Potryty, Olszewnik oraz miasto Jeziorany. Na terenie gminy największe skupiska barszczu Sosnowskiego występują w otoczeniu szlaków komunikacyjnych, na nieużytkach rolnych, na brzegach cieków i zbiorników wodnych, na obrzeżach pól uprawnych, łąk i pastwisk oraz wzdłuż rowów melioracyjnych. Występowanie barszczu stwierdzono również na terenie rezerwatu przyrody „Ustnik” w sąsiedztwie miejscowości Ustnik na śródpolnym rozlewisku. Miejsca występowania barszczu zlokalizowano również na części terenu Obszaru Chronionego Krajobrazu Doliny Symsarny. Do zwalczania inwazyjnej rośliny zdecydowano się na naprzemienne zastosowanie metody mechaniczno – chemicznej, czyli  jednokrotne oraz dwukrotny oprysk herbicydem. Na terenie rezerwatu Ustnik zastosowano jedynie metodę mechaniczną. Z kolei w gminie Wieliczki usunięto barszcz z powierzchnio 10 ha nieopodal wsi Gąsiorówko.